Do świąt, byle do świąt – poczekaj moja iskierko.

 

Zdrowia, szczęścia i szczęśliwego nowego roku. Ile razy to słyszałeś podczas Wigilii? Tak, też słyszę to co roku. Życzenia, które nic nie wnoszą. Ja w te święta życzę Wam bezwarunkowej nadziei, na cały nadchodzący rok i na całe życie.

 

Jest Wigilia, a ty wstajesz od stołu i biegniesz do pracy. Zostawiasz w domu dzieci, męża, rodziców. Jesteś tam potrzebna. W momencie kiedy twoja rodzina nakłada kolejny kawałek ciasta, ty zaczynasz rozpuszczać leki do intubacji. Kiedy wszyscy wybierają się na pasterkę, ty starasz się przekonać swojego pacjenta, że nie wolno mu wychodzić z łóżka. Twoje dzieci rozpakowują prezenty spod choinki, a ty kończysz pisać raporty. To jest właśnie pielęgniarstwo – przecież sama to wybrałaś. O północy, kiedy wszyscy zaczną śpiewać /Bog się rodzi/, Ty jak co dzień podasz planowe leki na 24.00. W sylwestra zamiast wybuchu fajerwerków, usłyszysz znajomy dźwięk pękającej fiolki z lekiem. Zamiast butelki szampana, podłączysz pacjentowi pół litra Ringera, a sama w biegu wypijesz łyk zimnej już herbaty. Jesteśmy z pacjentem nawet w tych najważniejszych dniach roku. To my pielęgniarki odpowiadamy za atmosferę na oddziale, dlatego podczas świąt, postarajmy się stworzyć przynajmniej namiastkę tego klimatu. Uśmiech i obecność to zdecydowanie najlepszy lek.

 

Oddział chirurgii ogólnej. Pacjent z rozsiewem nowotworu, w bardzo ciężkim stanie. Przy nim siedzi ciągle czuwająca żona. /Ale jak to wątroba nie pracuje? To kiedy znów zacznie pracować? Jak to, umrzeć na święta?/.  W głowach rodzin nie istnieje pojęcie – umrzeć na święta. Tego się po prostu nie robi. To najgorsza możliwa rzecz jaką można zafundować swojej rodzinie. I wiecie co wtedy trzyma ich przy życiu? Nadzieja. Bezwarunkowa nadzieja, że będzie najlepiej jak tylko może być. Że w Wigilię zdarzy się cud. Nadzieja, że puste miejsce przy stole będzie jedynie dla zbłąkanego wędrowca, że nie zabraknie nikogo więcej. Nadzieja, że pod choinką będzie tyle prezentów co rok wcześniej. Ani jednego mniej. Do świąt, byle do świąt. Poczekaj moja iskierko.

 

Wszystkim dyżurującym w tym szczególnym czasie chcę życzyć dużo cierpliwości, ciepła i wyrozumiałości. Bądźcie, uśmiechajcie się i nie traktuje tego jako kary. Najważniejszy jest człowiek.

 

Wszystkim rodzinom, życzę właśnie bezwarunkowej nadziei. Tej, która potrafi zmienić bieg zdarzeń.

 

Wesołych Świąt!

 

 

 

 

 

 

 

 

15 komentarzy

  1. :)

    21 grudnia 2017 at 16:32

    Piękny post, aż się wzruszyłam 🙂

    1. W czepku urodzona

      21 grudnia 2017 at 20:00

  2. Kinia

    21 grudnia 2017 at 17:19

    Piękny, wzruszający post… Daje do myślenia, dziękuję ❤

  3. Arek

    21 grudnia 2017 at 21:50

    Chociaż to praca powoduje że święta to dla mnie dyżur nr 13 ,14 i dwa dni wolnego, to dla rodzin pacjentów przebywających na oddziałach szpitalnych, to czas oczekiwania.
    Tym razem już nie tylko na uczczenie Bożych Narodzin ale też czas oczekiwania na tę najcudowniejszą nowinę : ” pani mąż /pana żona /…… będzie żył /a
    Z Twoimi słowami w głowie postaram się odnaleźć w sobie i zabrać go ze sobą do pracy, ducha Świąt Bożego Narodzenia 😁

    1. W czepku urodzona

      22 grudnia 2017 at 19:29

      Życzę spokojnych dyżurów ! ❤💊💉J

  4. Margaret

    21 grudnia 2017 at 23:59

    Piękne i prawdziwe… Mam tylko małą uwagę, a własciwie prośbę 😉 o umieszczenie autora tekstu przez Ciebie cytowanego ,, Do świąt…” Myślę, że nie aż tak ważny jest aspekt prawny, co sam fakt używania czyjejś twórczości. A sam autor słów, które pochodzą z utowru ,,Do świąt” jaki i cała twórczość zespoło LemON jest warta dzielenia się nią z innymi przy okazji korzystania z ich bogactwa 🙂 Pozdrwiam i życzę przeżycia tych zblizających się Świąt najlepiej jak się da bez względu na to w jakim miejscu, okolicznościach i z jakimi ludźmi będziemy mieli mozliwość je spędzać!

    1. W czepku urodzona

      22 grudnia 2017 at 19:26

      bardzo cieszę się, że post sie podobał 😊 również życzę wesołych świat! ❤
      PS. Jak tylko będę miała dostęp do komputera, zastosuje Pani wskazówkę 😊dziękuję!

  5. M36

    22 grudnia 2017 at 14:58

    Rozumiem pasję i miłość do pracy, ale pisanie w taki sposób o opuszczaniu swojej rodziny w święta, bo trzeba iść do pracy to dla mnie gruba przesada i zaburzony system wartości. Rozumiem że w święta trzeba czasem iść do pracy ale tym postem pokazujesz jakby to było lepsze i ważniejsze niż siedzenie w domu z rodziną. Pacjenci pacjentami ale to wciąż tylko praca która nie powinna być ważniejsza niż rodzina a ten post jest tak napisany jakby była. Gdybym była Twoją rodziną, albo co gorsza Twoim dzieckiem, czułabym się urażona…

    1. W czepku urodzona.

      22 grudnia 2017 at 19:23

      Nigdzie w moim poście nie napisałam, że spędzenie świąt z rodziną jest mniej ważne. 😊 myślę, że żadna/ żaden z nas nie pracuje we wszystkie dni w święta. Opisuje tutaj sytuację, kiedy musimy wstać od stołu. Nie wartosciuje. Pisze tylko o tym, że jeśli już jesteśmy na dyżurze, stworzmy atmosferę
      świat 😊 w wielu dziedzinach praca w święta to normalność i obowiązek, jednak wiadomo, że każdy woli spędzić je z rodziną. 😊 życzę wesołych świat!
      Pozdrawiam. ❤

  6. Alice

    23 grudnia 2017 at 18:33

    Jestem przyszłą pielęgniarką i jednocześnie córką pielęgniarki. Już od dziecka, gdy mama mówiła, że nie spędzimy wigilii razem, odpowiadałam jej, że nie szkodzi, ja mam tatę, który jest ze mną w Święta, a pacjenci czasami nie mają nikogo. Mówiłam jej żeby szła na oddział i była dla nich właśnie takim kimś. Od zawsze jestem z niej dumna. Spokojnych świąt, czy w domu, czy w pracy. 🏥

  7. Ula

    26 grudnia 2017 at 10:37

    Wzruszyłam się. Może to „tylko” praca, ale jakże inna od normalnych. Szczególnie, kiedy robisz którąś z rzędu resuscytację, a rodzina pacjenta ciągle nie może pogodzić się, że ich ojca/dziadka/męża nie będzie z nimi przy stole…

  8. ikolorowanki.pl

    3 stycznia 2018 at 20:58

    Cieszę się, że są takie osoby jak Ty, które prowadzą tak fajne blogi

  9. rademachera

    9 stycznia 2018 at 08:18

    Cudne…
    Zwykle ludzie narzekają, gdy muszą pracować w święta. Strażacy, policja, kierowcy, piloci i setki innych zawodów. Ty z kolei, masz misję 🙂 Potrafisz dać odrobinę świąt chorym i samotnym.
    Cudne.

  10. Patrycja

    9 stycznia 2018 at 16:14

    Cudowny post😍

Leave a Reply

%d bloggers like this: