Jestem pielęgniarką. A jaka jest Twoja supermoc?

W. czepku urodzona – dlaczego zostałam pielęgniarką?

/Będziesz nosić baseny i myć tyłki?/. To były pierwsze reakcje moich znajomych, kiedy mówiłam, że planuję iść na pielęgniarstwo. Podobnych słów było jeszcze więcej. Za każdym razem odpowiadałam – /jeśli tylko trzeba będzie, to tak/. Dziś wiem, że nie zamieniłabym tego na nic innego.

Wykonywanie toalety pacjenta to niewielka część naszej pracy i wcale nie ta gorsza. Pielęgniarstwo to piękny zawód. Jestem dopiero na początku mojej drogi, jednak wiem, że przez cały czas będę się starała, żeby ta iskierka nie zgasła.

Co tak naprawdę robi pielęgniarka/ pielęgniarz?

Jesteśmy zazwyczaj pierwszymi osobami, z którą masz kontakt w szpitalu. To my przyjmujemy do szpitala/izby przyjęć/przychodni. Jesteśmy prawie jak gospodarz w domu. A co robi gospodarz, który przyjmuje gości? Stara się stworzyć domową atmosferę, chce żeby każdy czuł się u niego jak najlepiej. To my jesteśmy z Wami całe dnie i noce. Jesteśmy, kiedy ból nie pozwala zasnąć. Jesteśmy, kiedy tęsknicie za domem. Jesteśmy, kiedy czekacie na decydujące diagnozy, zabiegi czy badania. Podajemy Wam leki, zlecone przez lekarzy. Słuchamy o dolegliwościach, staramy się żartować, rozmawiamy o pogodzie. To my przygotowujemy ciało pacjenta do kostnicy. To my biegniemy razem z zespołem reanimacyjnym. To my opowiadamy jak radzić sobie z raną pooperacyjną po wypisie do domu, podpowiadamy jak mierzyć poziom glikemii, ciśnienia czy jak obliczyć dawkę leku. Jesteśmy z Wami kiedy rodzicie się i umieracie. Jesteśmy Waszymi rękami i nogami, kiedy dosięgnie Was niedowład. Jesteśmy Waszymi uszami, kiedy nie słyszycie i oczami, kiedy nie widzicie. Jesteśmy Waszą córką, ciocią, mamą, kiedy nikt Was nie odwiedza. Jesteśmy Waszym spowiednikiem, fryzjerem i psychologiem. Poza tym, że wykonujemy zlecenia lekarzy i wdrażamy wszystkie czynności pielęgnacyjne, przede wszystkim jesteśmy.

Dlaczego pielęgniarstwo?

Od zawsze ciągnęło mnie do szpitali. Od dziecka uwielbiałam zapach środków dezynfekcyjnych, które unoszą się tuż za progiem każdego szpitala. Będąc już dorastającą kobietą trafiłam kilkakrotnie na Oddział Chirurgii Urazowej i Ortopedii. Po jednej z operacji, przed zmianą opatrunku, młoda pielęgniarka rozcinała mój gips. Nawiązała się między nami krótka rozmowa o studiach. Nic z niej nie pamiętam. Pamiętam jedynie ten zachwyt i zazdrość, że ona może robić takie rzeczy i oglądać takie rany! Wtedy po raz pierwszy w mojej głowie zrodził się ten pomysł. Mówiąc o tym mojej rodzinie i znajomym, od początku przyjmowali to dosyć chłodno. Nie potrafiłam zrozumieć też, dlaczego osoby – moi znajomi, które chcą zostać lekarzami, dziwią się, dlaczego chcę /nosić baseny/. A ja z praktyk na praktyki zakochiwałam się w tym zawodzie coraz bardziej. Nawet codziennie pobudki o 5.00 nie zmniejszały mojego zapału. Zdarzały się również momenty, w których miałam ochotę wszystko rzucić i uciec. Dziś cieszę się, że tego nie zrobiłam.

 

Pielęgniarstwo to coś więcej niż zawód. Założenie identyfikatora i fartucha otwiera przed nami wiele drzwi. Wydaje mi się wręcz niemożliwym, żeby podejść do obcego człowieka i złapać go za rękę. W stosunku do moich pacjentów robię to bardzo często. To jakaś niewidzialna granica, którą możemy przekroczyć jako pielęgniarki. Pielęgniarstwo to także ogromne zobowiązanie społeczne, które podejmuje każda z nas. To ogromna odpowiedzialność, za kogoś innego. To wyrzeczenie się czegoś, dla dobra kogoś innego.

 

Życzę Wam – pielęgniarkom/pielęgniarzom i sobie, żebyśmy zawsze potrafili cieszyć się tym co robimy i Wam – pacjentom, żebyście zawsze trafiali na pielęgniarki/ pielęgniarzy, który  lubią ludzi.

 

9 komentarzy

  1. Marta

    21 sierpnia 2017 at 12:32

    Ojej. Wzruszyłam się…. Te moje studia to chyba dobry wybór. Będę zaglądać tutaj częściej, może znajdę jakieś wskazówki jako początkująca studentka pielęgniarstwa 🙂

    1. W czepku urodzona

      21 sierpnia 2017 at 12:41

      Z pewnością znajdziesz, już niedługo! 😉 Życzę powodzenia na studiach i niesłabnącej pewności co do swojego wyboru. Trzymam kciuki !

  2. Ola

    21 sierpnia 2017 at 16:31

    Cieszę się, że trafiłam na Twojego bloga. W tym roku zaczynam studiować pielęgniarstwo , a każdy nowy wpis, uchyla rąbka tajemnicy o tym wspaniałym zawodzie. Potrafisz zachęcić i pokazać, że warto to studiować mimo iż wszyscy wmawiają mi, że ,,będę zmieniać pampersy”😀. Dziękuję ❤

    1. W czepku urodzona

      21 sierpnia 2017 at 16:33

      Bardzo się ciesze! 💕

    2. Tosia

      12 września 2017 at 15:47

      Bo będziesz zmieniać pampersy 😉
      Całuski xx

      1. Tosia

        12 września 2017 at 15:51

        PS. Jestem pielęgniarką świeżo po studiach i też miałam takie ambicje i wyobrażenie. Chciałam zmienić postrzeganie tego „wspaniałego” zawodu i być przykładem dla innych oraz wsparciem dla pacjentów. Jednak rzeczywistość weryfikuje marzenia i oczekiwania (szczególnie co do pensji i możliwości zatrudnienia) Zastanów się jeszcze raz nad wyborem, taka dobra, życzliwa rada ode mnie 😉

        1. W czepku urodzona

          12 września 2017 at 17:54

          Tosiu, zastanawiam się cały czas, jednak nic nie zmienia mojej decyzji, ale dziękuję za radę 😉 I pampersy już zmieniałam nie raz, a setki razy. Nie przeraża mnie to 😉 Pozdrawiam i życzę dużo zapału!

  3. Monika

    23 sierpnia 2017 at 12:04

    Czytając ten wpis miałam wrażenie jakbym sama go pisała hehe 😃 jestem na trzecim roku Pielęgniarstwa i nie żałuję tej decyzji, wręcz nie mogę się doczekać przyszłej pracy w zawodzie. ❤ pozdrawiam! I czekam na więcej

    1. W czepku urodzona

      23 sierpnia 2017 at 13:24

      Przed Tobą najtrudniejszy rok ma studiach 😊 Życzę powodzenia i obrony na 5, trzymam kciuki! 😷💕💉💊

Leave a Reply

%d bloggers like this: