Na życie, śmierć i wdzięczny wzrok.

Czy da się wyjść ze szpitala, zatrzasnąć drzwi i nie myśleć o swoich pacjentach? NIE. Trzeba być albo wielkim profesjonalistą, albo człowiekiem bez uczuć. Może kiedyś się tego nauczę. Bo jak nie myśleć o człowieku, który sam nie jest w stanie podnieść ręki, żeby wygodniej […]

Czytaj dalej